Koło Gospodyń Wiejskich

dozynkiKoło Gospodyń Wiejskich w Słotwinie ma zaszczyt zaprosić wszystkich mieszkańców Słotwiny, Poddzielca i Bugaja na Dożynki Wiejskie, które odbędą się w dniu 31.08.2014r. Rozpoczęcie Mszą Świętą o godz. 10.30 w kościele p.w. NSPJ w Słotwinie, po której nastąpi uroczysty przemarsz do Strażnicy oraz przywitanie przybyłych Gości. W programie również: część artystyczna, obiad, korowód przez wieś i zabawa taneczna.


 
 

Powstanie Koła Gospodyń

1958 roku zostało założone Koło Gospodyń Wiejskich w Słotwinie. Założycielką KGW była Karolina Wandzel. Po pierwszych konsultacjach, zapisało się wiele kobiet i rozpoczęła się działalność Koła Gospodyń Wiejskich w Słotwinie. Były organizowane kursy gotowania, szycia, szkolenia rolnicze, wycieczki krajoznawcze oraz dożynki. Przewodniczącą była od powstania aż do roku 1969 Karolina Wandzel.

Od roku 1970 do roku 1972 została przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich Krystyna Binda. W czasie jej działalności KGW zorganizowano punkt usługowy z wypożyczalnią sprzętu domowego, w którym za niską cenę można było wypożyczyć ten sprzęt. Kobiety z KGW uczestniczyły w obchodach 700-lecia Żywca. Na tę uroczystość zakupiono stroje góralskie, które są w posiadaniu członkiń.

Od roku 1973 do roku 1983 przewodniczącą została Maria Wandzel.

W tym czasie KGW współpracowało z Kółkiem Rolniczym. Należy także dodać, działało w kierunku Kulturowo-Oświatowym. Organizowane były obchody Dnia Kobiet oraz wyjazd do teatru w Bielsku-Białej.

Od roku 1984 do roku 1994 funkcję przewodniczącej pełniła Halina Caputa. Za jej działalności były nadal organizowane spotkania kulturowe, zabawy taneczne, dożynki wiejskie, spotkania z rencistami. W tym czasie strażacy udostępnili KGW salkę w stanie surowym , którą same wykończyły i urządziły.

Od roku 1994 do roku 2012 przewodniczącą była Barbara Pawlus. Pani Barbara rozkorzeniała tradycje regionalne naszej wsi Słotwiny i okolic. Kobiety z KGW zakupiły obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Obraz ten noszą Panie z Koła w pięknych strojach na Wielkanoc, Boże Ciało, Odpust Parafialny i Oktawę.

Od 2012 roku 2014 przewodniczącą została Barbara Śliwa. W czasie jej działalności była zorganizowana wycieczka do Sandomierza i Kazimierza nad Wisłą. Odbyły się także Dożynki Wiejskie. Kobiety z KGW uczestniczyły w Dniach Powiatu Żywieckiego, gdzie przygotowały tradycyjne posiłki.

W roku 2014 na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym przewodniczącą została Zofia Semik. KGW w Słotwinie uczestniczyło w obrzędach Świąt Wielkanocnych.

We wtorek tj. 22IV 2014r. pani przewodnicząca zorganizowała kolację Wielkanocną , w której uczestniczyło 31 członkiń. Na stołach pojawiły się baby wielkanocne Jaja, wędliny, które były poświęcone w WIELKĄ SOBOTĘ. Zaszczycił nas swoją obecnością proboszcz naszej parafii ks. Mieczysław Grabowski, który docenił działalność naszego koła i podkreślił jaką ważną rolę odgrywa wspólna więź między wszystkimi ludźmi oraz przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie.

Koło Gospodyń Wiejskich brało udział w 60-leciu Ochotniczej Straży Pożarnej w Słotwinie, uczestniczyły w Jubileuszu 25-lecia święceń siostry Zakonnej Ancilli a także w uroczystej Mszy świętej Prymicyjnej naszego rodaka ks. Krzysztofa Wilka. Po raz kolejny brały udział w obchodach Dni Gminy Lipowa gdzie przygotowały wspaniałe dania, oraz 9.08.2014r w Święcie Śliwki gdzie organizatorami było towarzyszenie Ziemii Żywieckiej.

kgw 001

Dożynki w Słotwinie (1974r.)

kgw 002

Pielgrzymka do Częstochowy z ks. Czulakiem - Mieszkańcy Lipowej i Słotwiny

kgw 003

kgw 004  kgw 005  kgw 006

kgw 007  kgw 008  kgw 009

kgw 010  kgw 011  kgw 012

kgw 013  kgw 014  kgw 015

kgw 016  kgw 017  kgw 018

kgw 019  kgw 020  kgw 021

 

„Kultura polska jest dobrem, na którym opiera się życie duchowe Polaków.
Ona wyodrębnia nas jako naród. Ona stanowi o nas przez cały ciąg dziejów”

- Święty Jan Paweł II

Drogie Panie Gospodynie!
Dziękuję Wam za wielkie zaangażowanie w naszej parafii, za uczestnictwo we wszystkich uroczystościach kościelnych, za promowanie dobra i piękna.
Wasza działalność daje świadectwo kultywowania tradycji i zwyczajów polskiej wsi. Niech sprawia radość Wam i Rodzinom i łączy nas wszystkich wspólnym ze sobą przebywaniem.
Życzę wam wiele pomysłów, inicjatyw oraz rosnącego grona członkiń i sympatyków Koła. Zdrowia i pomyślności

Ks. Mieczysław - proboszcz

Sport to zgoda

Papież Franciszek do delegatów europejskich komitetów olimpijskich, obradujących w Rzymie mówił, że „sport to „zgoda” , że musi łączyć, a nie dzielić. Uprawianie sportu pobudza do zdrowego przezwyciężenia samego siebie i własnych egoizmów, wyrabia ducha poświęcenia, jeśli ma dobre podstawy, sprzyja wolności w relacjach międzyludzkich, przyjaźni, poszanowania reguł”

Wyjątkowy mecz Księża - Panie, który miał miejsce na boisku LKS „Sokół": w Słotwinie w czasie VI Parafialnego Festynu Rodzinnego to sprzyjająca sposobność, aby podziękować Bogu za Kapłanów, za ich obecność ,poświęcony czas. Za promowanie idei, zgody, pokoju. Mecz był cennym bogactwem dla naszej parafii. Dziękujemy Kapłanom za krzewienie wartości ludzkich oraz religijnych, za radość zabawy.

Oto jeszcze chwila wspomnień..

Na Czyrneńskiej Alwernii…

Deszcz jeszcze trochę siąpił z nieba, kiedy na zaproszenie ks. Pawła Hubczaka udawaliśmy się do Szczyrku – Czyrnej, gdzie w Ośrodku Caritas im. Św. Józefa miały odbyć się uroczystości poświęcenia Alwerni.

Czym ona właściwie jest?

Nazwa wywodzi się od położonej we Włoszech góry La Verna (Alwernia), którą pewien bogacz podarował Św. Franciszkowi z Asyżu. Jak głosi legenda, w sierpniu 1224 r. Franciszek udał się na Alwernię, aby pościć przez 40 dni przed uroczystością św. Michała Archanioła. Wchodząc na górę, sprawił - chcąc ugasić pragnienie wieśniaka, który mu towarzyszył - że cudownie wytrysnęło źródło. Na tej samej górze (tyle, że miesiąc później) Franciszek miał wizję Chrystusa przebijającego mu ręce, nogi i bok otrzymując w ten sposób dar stygmatów. Od tego momentu rozwijać się zaczęła tradycja budowania Alwerni w wielu zakątkach świata. Jej centralnym punktem zawsze była Golgota ze sceną śmierci na krzyżu oraz szereg kaplic Drogi Krzyżowej.

Biograf Św. Franciszka podaje, że po zejściu z Alwerni był „radosny i smutny zarazem, bo radość i smutek na przemian go przenikały”. Tak samo wszyscy zgromadzeni na uroczystościach 16 sierpnia 2014 – radośni, bo oto powstało nowe, niezwykle kunsztowne dzieło a smutni, bo było to zarazem pożegnanie ks. Pawła posłanego do pracy duszpasterskiej w Czechowicach-Dziedzicach.

Dzień rozpoczął się od celebracji Mszy Świętej pod przewodnictwem nowego dyrektora diecezjalnego Caritas ks. Roberta Kasprowskiego przy koncelebrze ks. kan. Andrzeja Wolnego, ks. kan. Mieczysława Grabowskiego, ks. Pawła Hubczaka oraz jubilata 100-letniego ks. prał. Józefa Strączka z Porąbki. To właśnie ten, najstarszy w naszej diecezji kapłan dokonał po Mszy uroczystego poświęcenia Golgoty z przylegającymi do niej stacjami Drogi Krzyżowej. W kaplicy powitały nas kamienie, które zostaną wmurowane w Golgotę. Jedne pochodziły z Asyżu – miejsca naznaczonego posługą Św. Franciszka. Dwa większe natomiast ze żłobka, w którym na Boże Narodzenie była złożona figurka Dzieciątka Jezus. „Od żłóbka po Golgotę. Chciałem jakoś podkreślić ten związek - od radości do cierpienia” – zaznaczył w kazaniu ks. Paweł. Niezapomnianym przeżyciem była pierwsza Droga Krzyżowa odprawiona przez zebranych, w którą ruszyliśmy razem ze Św. Franciszkiem. Jakby na znak Opatrzności wyszło Słońce i każdy z nas mógł spojrzeć na szczyt Golgoty, gdzie „Św. Franciszek wpatruje się w krzyż, w Chrystusa, patrząc na Niego przez Maryję.” – przez Maryję do Jezusa. Dzień zwieńczył przygotowany poczęstunek a każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy kamień z Czyrneńskiej Golgoty.

Jak na górze La Verna i w życiu człowieka, tak w Czyrnej przenika się radość i smutek… i wdzięczność za dar i posługę ks. Pawła, który niejednokrotnie pomagał w naszej parafii, głosił Słowo Boże, a ostatnio przewodził rekolekcjom. My odwdzięczamy się modlitwą Św. Franciszka, którą ułożył pod krzyżem w San Damiano: „(…) i daj mu Panie prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość, odczucie i poznanie, aby wypełniał Twoje święte i prawdziwe posłannictwo.”

 kl. Sławomir

Słowa podziękowania ks. Pawłowi Hubczakowi skierowane przez
księdza proboszcza Mieczysława Grabowskiego na zakończenie Eucharystii:

Deus caritas est - Bóg jest miłością. Sprawując Eucharystię, sprawujemy wielką tajemnicę wiary, uczestniczymy w Ofierze Chrystusa w sakramencie miłości, pojmowanej jako dar z siebie.

Sprawując tą Eucharystię w sposób szczególny dziękowałem Bogu za dar Ciebie księże Pawle, że ponad 15 lat temu Bóg postawił Ciebie na drodze mojego życia. Byliśmy razem i pracowali w duszpasterstwie na jednej parafii przez trzy lata. Zawsze w zgodzie i wielkiej przyjaźni i ta przyjaźń trwa po dzień dzisiejszy.

Dziś przybyłem na twoje zaproszenie z wielkiej potrzeby serca i wypowiem dwa słowa: Serce – Sercu. Dziękuję za Twoje szlachetne serce, pokorne, szczere o czystych intencjach.

Dziękuję w imieniu swoim, w imieniu obecnego ze mną kleryka Sławomira i parafii. Przez te dwa lata pomagałeś mi w duszpasterstwie; czy to głosząc rekolekcje, pomoc w Wielkim Tygodniu, zastępując na parafii. Twoja obecność tu w tym Ośrodku Caritasu była dla mnie okazją by Cię tutaj odwiedzić i zaczerpnąć sił duchowych i fizycznych. Bóg zapłać!

 

ZDJĘCIA

ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA

Pielgrzymi Jasnej Góry

Jak wielka jest siła przyciągania Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, najlepiej widać każdego roku w sierpniu. Z różnych stron Polski wyruszają wtedy piesze pielgrzymki, by spotkać się w jednym miejscu - na Jasnej Górze.

Najdłuższa pielgrzymka wyrusza z Helu. Trasa tej pielgrzymki wynosi 638 kilometrów. Za najstarszą uważa się pielgrzymkę z Żywca. Po raz pierwszy wyruszyła w 1611 roku. Ciekawa też jest tradycja pielgrzymki kaliskiej, bowiem pielgrzymi z Kalisza nie wracają z powrotem, jak wszyscy inni - autokarami, pociągami czy samochodem - oni wracają pieszo! I tak od 375 lat! Największą zaś pielgrzymką jest pielgrzymka z naszej stolicy.

Także w tym roku z naszej parafii wyruszyli pielgrzymi idąc w Pieszej Pielgrzymce Diecezjalnej i rozważając słowa: Maryja przewodniczką wiary w Syna Bożego.

Wśród pielgrzymów z naszej parafii obecny był Ks. Krzysztof Wilk. Poproszony o kilka myśli osobistych z pielgrzymki powiedział:

Już po raz 6 szedłem z II grupą Bielskiej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę. W czasie drogi, kiedy jest się zmęczonym, kiedy każdy krok może sprawiać ból z powodu odartych stóp, człowiek zastanawia się po co to wszystko. Nie raz zarzeka się, że już nigdy więcej. Jednak to w czasie pieszej pielgrzymki można lepiej zobaczyć jak powinno wyglądać życie chrześcijanina. Wtedy gdy temperatura asfaltu dochodzi do 40-500C, kubek wody podany
przez chwiejącą się staruszkę, która kilka godzin czekała na poboczu, nabiera większego znaczenia niż najwspanialszy prezent. Piesza pielgrzymka wyzwala w człowieku to co najlepsze; a bezinteresowna pomoc, podanie ręki, czy nawet serdeczny uśmiech potrafią mieć kojące działanie.

W czasie tegorocznej pielgrzymki dziękowałem za dar kapłaństwa, bo też na pieszej pielgrzymce przekonałem się, że Pan Bóg powołuje mnie do kapłaństwa. Kiedy w końcu
(7 lat temu) zebrałem komplet dokumentów potrzebnych do przyjęcia do seminarium i gdy już podjąłem decyzję i wszedłem do bielskiej kurii, usłyszałem słowa: zamknięte, wakacje, proszę przyjść końcem sierpnia. Pomyślałem wówczas niech się dzieje wola nieba… Zatem nie seminarium, a bibliotekoznawstwo. Wtedy koleżanki z klasy namówiły mnie do udziału
w Pieszej Pielgrzymce z Hałcnowa do Częstochowy. Szliśmy właśnie w grupie czerwonej (Świętego Maksymiliana). Już po pierwszym dniu (i odciskach na całych stopach) pomyślałem: porażka, to bezsensu, wracam. Gdy szliśmy w pełnym słońcu przez Pustynię Błędowską, a ja myślałem jedynie o tym jak najszybciej mógłbym się dostać do domu, Ksiądz Franciszek Płonka powiedział do mikrofonu: Kochani, do naszego seminarium zgłosiło się tylko pięciu chętnych na pierwszy rok. Módlmy się gorąco by Maryja pomogła usłyszeć głos powołania, tym, którzy przed tym wołaniem uciekają. I zaczęło się: różaniec, pieśni
i modlitwy o powołania kapłańskie. Do dziś mam w oczach tamtą piaszczystą drogę pod górę, a w uszach modlitwę całej grupy i pewność, że powołanie jest darem Boga.

Gdy człowiek dochodzi do Jasnogórskiego szczytu, mija i ból i zmęczenie, a zostaje tylko radość, i wewnętrzna siła zaczerpnięta w czasie 6 dniowych rekolekcji w drodze.


 

Wśród pielgrzymów parafianka Anna, doktorantka w trybie dziennym Polityki Społecznej, Instytut Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, Uniwersytet Śląski. Na prośbę o wrażenia z pielgrzymki powiedziała:

Wyruszyć, czy nie wyruszyć? Na to pytanie ponad tysiąc osób z Diecezji Bielsko-Żywieckiej odpowiedziało -,,tak’’ wiele pielgrzymów już po raz XXIII czyli uczestniczyli tyle razy, ile sięga historia pielgrzymek Bielsko-Żywieckich, w tym roku pod hasłem przewodnim,,Wierzę w Syna Bożego ‘’.

Pielgrzymka tradycyjnie wyruszyła 6 sierpnia z sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Bielsku-Białej Hałcnowie, po Mszy świętej której przewodniczył bp Roman Pindel, który w pierwszym dniu towarzyszył w wędrówce pielgrzymom wszystkich 9 grup, ja wyruszam w grupie piątej prowadzonej przez Księży Salwatorianów, najstarsza uczestniczka miała 83 lata natomiast najmłodszy uczestnik 2 latka.

Ilu pielgrzymów – tyle intencji. Każdy z pielgrzymów wędruje w jakimś celu – aby podziękować, przeprosić, najczęściej jednak idziemy do tronu Jasnogórskiej Matki, by prosić o łaski. Czasem stoimy na rozstaju życiowych dróg i zastanawiamy się co zrobić, a wystarczy jeszcze jeden dzień na szlaku...

Dla mnie nie ma dwóch takich samych pielgrzymek, każda jest wyjątkowa indywidualna, inaczej przeżyta, w różne miejsca pielgrzymowałam, do Częstochowy samochodem lub autokarem ponad 25 razy, ale piesza pielgrzymka to cos innego. Tę ostatnią piesza nazywam jednak pielgrzymką przemyśleń i głębokich refleksji. To była moja trzecia piesza i myślę, że każda kolejna daje mi na pewno to, iż staję się coraz to bardziej dojrzałym pielgrzymem. Takim, który uczy się więcej, coraz więcej zaufać Bogu.

Plecak ciężki od intencji, zarówno moich jak i tych powiężonych mi, niełatwo w pełnym słońcu czasem się skupić, ale droga przypomina o przemijaniu oraz uczy pokory. Każdy dzień zaczynamy od Mszy Świętej, godzinek , śpiewów pieśni Maryjnych, następnie różaniec, koronka do Bożego Miłosierdzia, konferencja, na zakończenie Apel Jasnogórski. Obok nas rożni ludzie do których zwracamy się siostro i bracie, co jest dla mnie szczególne ciekawe, ponieważ nie mam rodzeństwa a na około tydzień czasu, mam ich ponad 100 a licząc wszystkich około 1000 osób, w trakcie pielgrzymki rozmawiamy, śmiejemy się, dzielimy tym co mamy radościami i smutkami oraz posiłkami.

Na trasie przechodząc obok Kościołów w których bija dzwony, jesteśmy witani przez proboszczów parafii oraz mieszkańców dzielących się z nami napojami i jedzeniem, najpiękniejsze są chwile gdy widzimy osoby, które tak pragną nas witać i się z nami dzielić a czasami budżet na to nie pozwala, wiec dzielą się z pielgrzymami wodą ze studni która jest tak wspaniała bo zimna, często nas dotykają za rękę i ze łzami proszą o modlitwę.

Cel naszego wędrowania to cudowne miejsce wybrane przez Matkę Boża, które daje ukojenie i sprawia, że wszystkie troski przestają mieć znaczenie, jesteśmy tylko my i Ona, dwie cięte rysy na jej policzku, maleńki Jezus na ramieniu – w tym widać sens ludzkiego życia, to spojrzenie leczy wszystkie rany. O Jasnej Górze napisać najtrudniej, bo chociaż wszyscy ją znamy, to znaczy tak wiele, że żadne słowo nie będzie odpowiednie. Najczęściej każdy z nas używał słów:

Przepraszam, Dziękuję, Proszę te trzy słowa kierowaliśmy do Matki Bożej. Powierzyliśmy jej wszystko, co mamy, powierzyliśmy jej siebie. Jeszcze raz dziękując i prosząc o jeszcze jeden dzień na szlaku...

Pielgrzymka otwiera jedynie drzwi do prawdziwej wędrówki, jaką powinno być nasze życie. To niekończące poszukiwanie wskazówek i próby dotarcia do głębi. Podróżowanie z Bogiem ma pozwolić nam zrozumieć siebie i odnaleźć sens. Życzę wszystkim, aby przynajmniej raz w życiu mogli przeżyć tę niezwykłą radość pielgrzymowania, wielu z naszych parafian wie o czym pisze.

Ania

6 SIERPNIA 2014 - PIERWSZE KROKI PIELGRZYMKI…

piesza pielgrzymka jg 2014 01

GRUPA V

piesza pielgrzymka jg 2014 02

CZAS PIELGRZYMOWANIA

piesza pielgrzymka jg 2014 03

NASZ ULUBIONY BRAT Z ZAKONU SALWATORIANÓW MAJĄCY 82 LATA,  UCZĄCY NAS MODLITWY ORAZ POKORY WOBEC ŻYCIA

piesza pielgrzymka jg 2014 04

PIELGRZYMI Z WĘGIER

piesza pielgrzymka jg 2014 05

JUŻ U CELU…

piesza pielgrzymka jg 2014 06

O MARYJO WITAM CIĘ…

piesza pielgrzymka jg 2014 07

MSZA ŚWIĘTA KTÓREJ PRZEWODNICZYŁ BP ROMAN PINDEL

piesza pielgrzymka jg 2014 08

PIELGRZYMI PODCZAS MSZY ŚWIĘTEJ

piesza pielgrzymka jg 2014 09

 

Czytaj więcej na: http://diecezja.bielsko.pl

Sensacje Świadków Jehowy

Kiedy rozmawiamy ze świadkami Jehowy lub czytamy Strażnicę, dowiadujemy się o wielu sensacjach, które zawiera Pismo św. i które podobno ukrywa przed nami Kościół. Dla ludzi nie znających Pisma Św. i prawd wiary, które objawił nam Jezus Chrystus, objaśnienia jehowitów wydają się logiczne, proste i oparte na Biblii; w dodatku słyszymy wiele nieznanych nam greckich i hebrajskich wyrazów i przyjmujemy ich argumentację z powodu braku wiedzy. Zaczynamy wątpić: a może faktycznie Kościół nas oszukuje?

Zachęcamy do przeczytania kilku ciekawych artykułów dotyczących sensacji świadków Jehowy.
W artykułach m.in.:

  • o zapowiadanych końcach świata
    Ile może być końców świata?
    …Sprawy "końców świata" w ogóle bym nie poruszał, gdyby nie fakt, że dzisiaj jehowici nader skrzętnie pomijają ten niesławny epizod w swojej historii. W ciągu zaledwie stu lat wyznaczali oni kilkanaście "końców świata" - i wszystko to jedynie po to, by się przekonać, że "nikt nie zna dnia ani godziny" (zob. Mt 25, 13). Czy warto więc zrywać z Kościołem, przechodzić do świadków Jehowy i przez sto lat wierzyć w kolejne "daty końca świata" - tylko po to, by ostatecznie dojść do wniosku, że nauczanie Kościoła w tej kwestii jest biblijne i nieomylne? I z drugiej strony: jeżeli po tylu wpadkach z "końcem świata" ktoś zaczyna mnie pouczać o życiu wiecznym, zmartwychwstaniu, duszy i innych sprawach ostatecznych, to czy mogę mu zaufać?
  • o odpowiednio ukierunkowanym przez świadków Jehowy przekładzie Biblii
    Biblia Tysiąclecia:
    "Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju»" (słowa Pana do złoczyńcy wiszącego obok Niego na krzyżu - Łk 23, 43).
    Chrześcijańskie Pisma Greckie w przekładzie Nowego świata:
    "A on rzekł do niego: «Zaprawdę mówię ci dzisiaj: będziesz ze mną w raju»".
    Czy zwróciliście uwagę jak niewinna zmiana tu nastąpiła? Dwukropek przesunięto z przed, za słowo "dziś". Musieli w tym wypadku dokonać takiej zmiany, bo przecież nie wierzą w życie pozagrobowe, a tymi słowy Chrystus zaprzeczał nauce świadków Jehowy. Nie jest to jedyne miejsce, gdzie świadkowie zmienili treść Słowa Bożego. Takie przykłady można by mnożyć w nieskończoność. Fakt pozostanie faktem: świadkowie Jehowy sfałszowali Biblię!
     

 

Wszystkie artykuły znajdują się w rozwinięciu.

Czytaj więcej: Sensacje Świadków Jehowy

"Papieskie" dzwony w Słotwinie

Relacja na antenie radia "Anioł Beskidów" - czwartek 8 września 2011 r.

Trzy nowe dzwony ma parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Słotwinie. Będą współbrzmieć z czwartym, ocalałym z wojennych rekwizycji, który kiedyś grał w Lipowej. Dzwony, podczas uroczystej Mszy św., poświęcił 6 września 2011 roku bp Tadeusz Rakoczy. W liturgii uczestniczyli wierni ze Słotwiny - jednej z najmłodszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej - a także kapłani z dekanatu radziechowskiego i księża pochodzący ze Słotwiny.
Dzwony wieńczą dzieło budowy kościoła parafialnego. Wzniesiono go tuż obok niewielkiej kaplicy, stojącej na skrzyżowaniu dróg, w samym środku malowniczo położonej u północnych podnóży Skrzycznego miejscowości. Pierwotnie Słotwina należała do parafii św. Bartłomieja w Lipowej. W latach 70. rozpoczęto tutaj budowę domu katechetycznego, by mali słotwinianie nie musieli chodzić na religię kilka kilometrów. Obecnie budynek ten zaadaptowano na potrzeby plebani i kancelarii parafialnej.
O własnym kościele słotwinianie myśleli od dawna. Myśl tę postanowili zmienić w czyn, kiedy zbliżał się Rok Wielkiego Jubileuszu 2000 - kościół parafialny powstał jako jego wotum i pamiątka. W 2006 roku w Słotwinie powstał samodzielny ośrodek duszpasterski, dwa lata później przekształcony w parafię, której pierwszym proboszczem został ks. Mieczysław Grabowski.
- U początków życia parafialnego staramy się łączyć budowanie wspólnoty z upiększaniem świątyni - mówi ks. Grabowski. Efekty tych starań widać w rozmodleniu i zaangażowaniu duszpasterskim parafian oraz w piękniejącej świątyni.

Dopełnieniem jej wyposażenia są nowo sprawione dzwony. Największy z nich dedykowano Najświętszemu Sercu Pana Jezusa - w nawiązaniu do wezwania patronalnego parafii, które przypomina także wystrój głównego ołtarza. Średniemu dzwonowi nadano imię „Faustyna”. W słotwińskiej parafii apostołka Bożego Miłosierdzia, kanonizowana w Roku Wielkiego Jubileuszu, ma swój ołtarz, w którym umieszczono jej obraz i relikwie. Najmniejszy dzwon, używany jako sygnaturka, nosi imię Jana Pawła II.
- To nasz hołd dla Ojca Świętego a także pamiątka jego beatyfikacji - wyjaśnia słotwiński proboszcz.
Dzwony wykonano w cieszącej się uznaniem pracowni ludwisarskiej Felczyńskich w Przemyślu. Pięknie ozdobione - wizerunkami i imionami swoich patronów - zostały zestrojone przez firmę „Rduch” z czwartym, posiadanym już przez parafię dzwonem, poświęconym Matce Bożej. Najstarszy dzwon został odlany w bialskiej wytwórni Karola Schwabego w 1923 roku dla kościoła św. Bartłomieja w macierzystej Lipowej. W 1942 roku hitlerowcy zrabowali znajdujące się tutaj dzwony, z nieznanych przyczyn pozostawiając ten dedykowany Maryi. W połowie lat 70., kiedy w Lipowej ufundowano nowe dzwony, zabytkowy dzwon przekazano do Słotwiny, gdzie do dziś wzywa wiernych na modlitwę.
- Dzwony przypominają wierzącym i zagubionym, że jest świątynia, sakrament przebaczenia, że jest z nami Bóg - wyjaśnił podczas uroczystości przewodniczący jej bp Tadeusz Rakoczy - Niech przez głos tych dzwonów przemawia sam Bóg przez wstawiennictwo świętych i błogosławionych - życzył mieszkańcom Słotwiny ordynariusz bielsko-żywiecki.
Dzwony swoimi imionami i dedykacją konsekwentnie odnoszą się do wezwania i wystroju kościoła. Koszt ich odlania ponieśli sami parafianie, po raz kolejny swoją ofiarnością dając świadectwo wiary i troski o Kościół.

www.aniolbeskidow.pl

Zobacz zdjęcia z poświęcenia dzwonów

Dzwony w Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Słotwinie

Parafia posiada obecnie pięć dzwonów.

Na głównej wieży kościelnej znajduje się:

Dzwon „Marja” - dzwon z napisem "św. Marja Lipowa 1923" i wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, odlewnia dzwonów w Białej K. Schwabe. Dzwon waży ok. 190kg (dis). Dzwon został podarowany przez parafię św. Bartłomieja w Lipowej w roku 1976, kiedy w Lipowej zakupiono nowe dzwony. Dzwon został umieszczony najpierw w starej kaplicy w Słotwinie, gdzie wcześniej był mały dzwon (sygnaturka) na którym widnieje napis "Anno 1908".
Dzwon był inspiracją do poświęcenia bocznego ołtarza w kościele Matce Bożej.
Do istniejącego dzwonu z napisem „Marja” zostały zamówione dwa nowe dzwony i dzwon sygnaturka. Dzwony zostały wykonane w najstarszej Polskiej odlewni dzwonów Felczyński z Przemyśla.

Dzwon „Serce Jezusa" - 100 kg (fis), ponieważ Parafia i Kościół jest pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Główny Ołtarz poświęcony jest Sercu Jezusa.
Strona A dzwonu - napis „Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami" z wizerunkiem obrazu Serca Pana Jezusa.
Strona B dzwonu - „Dar Parafian za Pontyfikatu Ojca św. Benedykta XVI, Ks. Biskupa Tadeusza Rakoczego, Ks. proboszcza Mieczysława Grabowskiego, Słotwina A.D.2011"

Dzwon „Św. Faustyna" - 80 kg (gis) pragniemy w naszej parafii czcić także św. Faustynę orędowniczkę Bożego Miłosierdzia - boczny ołtarz w kościele poświęcony jest Miłosierdziu Bożemu i świętej Faustynie. W ołtarzu bocznym posiadamy relikwie św. Faustyny.
Strona A dzwonu - św. Faustyna „Jezu ufam Tobie", wizerunek Faustyny
Strona B dzwonu - „Dar Parafii w Roku Beatyfikacji Jana Pawła II, l maja 2011. Słotwina A.D.2011"

Wieża sygnaturka

Dzwon - Błogosławiony Jan Paweł II - 25 kg (dis3 - dzwon sygnaturka)

„Błogosławiony Jan Paweł II” – wizerunek Papieża
Watykan l maja 2011
Dzwony posiadają tonacje: dis, fis, gis, (dis3 sygnaturka). Motyw „Te Deum” - Ciebie Boga wysławiamy

Wieża starej kaplicy

Dzwon z napisem "Anno 1908"

dzwon 01  dzwon 02  dzwon 03  dzwon 04 

dzwon 05  dzwon 06

VI Parafialny Festyn Rodzinny

Odpust ku czci Matki Bożej Anielskiej w parafii w Słotwinie to okazja do rodzinnego świętowania.

3 sierpnia 2014 roku na boisku sportowym LKS „Sokół” odbył się 6. Parafialny Festyn Rodzinny.

Słowo festyn z języka francuskiego znaczy uczta, a z języka łacińskiego- święto, rozrywka, zabawa, uroczystość odbywająca się na wolnym powietrzu często połączona z kiermaszem, konkursami, zabawami. Poprzez festyn chcemy połączyć przeżycia duchowe z dobrą zabawą.

Rodzina to podstawowa komórka społeczna. W dobie braku czasu na wszystko, dziś niestety brakuje go także dla rodziny. Z myślą o integracji rodziny i parafii, bo parafia to wspólnota rodzin: Akcja Katolicka, Rada Parafialna, OSP, LKS Sokół, KGW i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży wraz z Ks. Proboszczem zorganizowali już po raz szósty Parafialny Festyn Rodzinny.

Festyn został uroczyście otwarty o godz. 13:30 przez Wójta Gminy Lipowa Pana Stanisława Caputę, Radnych z naszej parafii: Pana Zdzisława Setlę i Pana Antoniego Białek, Sołtys Panią Marię Binda-Sapeta, Prezesa OSP Pana Jana Binda i Prezesa LKS Pana Piotra Śliwę, Ks. Rodaków; Ks. Stanisława Bindę i Ks. Krzysztofa Wilka oraz Ks. Proboszcza Mieczysława Grabowskiego po czym rozpoczął się pojedynek: księża kontra panie. A później mecz „Soła” Rajcza i LKS „Sokół” Słotwina.

Ochotnicza Straż Pożarna w Słotwinie przeprowadziła pokazy ratownictwa medycznego i wozu bojowego.

Organizatorzy zadbali o najmłodszych: gry, zabawy, konkursy oraz także o gastronomiczną stronę imprezy – skosztować można było domowych ciast, potraw z grilla, lody, soki. Całości dopełniła zabawa taneczna przy muzyce naszego Pana Organisty.

O godz. 21:00 przy ognisku tradycyjna modlitwa i Apel Jasnogórski zakończyły Parafialny Festyn Rodzinny.

„Rodzina Bogiem silna, staje się siłą człowieka i całego narodu”

Myślą św. Jana Pawła II pragnę podziękować wszystkim którzy promują dobro i piękno w naszej parafii. Wykazują troskę o integralność rodziny i parafii oraz ukazują, że można bawić się wspólnie, całymi rodzinami bez alkoholu.

Podziękowania dla organizatorów: Akcji Katolickiej, LKS „Sokół”, KGW, KSM, OSP, Rady Duszpasterskiej, Radnych i Sołtys.

Szczególne podziękowania składam wszystkim, którzy uczestniczyli w licytacjach, konkursach, meczu, pokazach, koncercie, śpiewie. Paniom za wspaniałe wypieki, przygotowującym posiłki, obsługującym, tym którzy przekazali upominki i kwoty pieniężne, produkty spożywcze na organizację, ciasto, torty na VI Parafialnego Festynu Rodzinnego.

Panu Wójtowi, prowadzącej blog „Lipowa i okolice”, wszystkim gościom, parafianom dziękuję za miły nastrój, pogodę ducha i udział w festynie.

Jak Wszystkim podziękować! Niech Bóg wynagrodzi i błogosławi. Ofiaruję to co najcenniejsze Mszę św. w intencji zaangażowanych, ofiarodawców i uczestników Parafialnego Festynu Rodzinnego, która będzie odprawiona w środę 13 sierpnia o godz. 18.00 w połączeniu z nabożeństwem Fatimskim.

Ks. Mieczysław

ZDJĘCIA

ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA

Zobacz również relację z festynu na http://lipowaiokolice.blogspot.com

Matki Bożej Anielskiej Porcjunkuli

„14 czerwca 1909 roku do konsystorza biskupiego zwrócili się mieszkańcy Słotwiny. Powiadomili, że z powodu oddalenia od kościoła parafialnego, a także niedogodności klimatycznych jak czas słoty lub zawieje śnieżne nie mogą zdążyć na niedzielne nabożeństwa popołudniowe. Stąd gmina Słotwina wybudowała dzięki własnej ofiarności kaplicę długości 10, szerokości 4.50 i wysokości 4 metrów. Tam też w każdą niedzielę i święta po południu śpiewano litanię i odmawiano różaniec. Parafianie ze Słotwiny zwrócili się do władz kościelnych o uznanie tej kaplicy i pozwolenie na odprawianie corocznie dwóch Mszy św.: jednej w niedzielę po uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, a drugiej w niedziele po uroczystości „Najświętszej Maryi Anielskiej”. Oczekiwali z tęsknotą na odprawienie Mszy św. w kaplicy w Słotwinie”

(Z dziejów Parafii pod wezwaniem św. Bartłomieja w Lipowej Ks. Michał Piela SDS)

Parafia i kościół przyjęła imię Najświętszego Serca Pana Jezusa. Stąd też szanując wolę pradziadków w kaplicy obok kościoła czcimy dziś Matkę Bożą Anielską.

2 sierpnia to uroczystość Odpustowa ku czci Matki Bożej Anielskiej w kaplicy i wieczysta adoracja w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W tym dniu od zakończenia porannej Mszy św. do wieczornej adorowała Służba Liturgiczna, Przedszkole i Szkoła Podstawowa, uczniowie Gimnazjum, Młodzież, KSM, Rodzice z małymi dziećmi, Róże Różańcowe, Akcja Katolicka, Rada Parafialna, mieszkańcy Słotwiny, Bugaja i Poddzielca.

Drugiego sierpnia przypada dzień odpustu Porcjunkuli, który wierni mogli uzyskać nawiedzając kościół i spełniając zwykłe jego warunki.

Sumę Odpustową sprawował i kazanie wygłosił Ks. mgr Krzysztof Wilk.

odpust matki bozej anielskiej 2014 01  odpust matki bozej anielskiej 2014 02  odpust matki bozej anielskiej 2014 03  odpust matki bozej anielskiej 2014 04

VI Parafialny Festyn Rodzinny - zaproszenie

Serdeczenie zapraszamy na VI Parafialny Festyn Rodzinny, który odbędzie się 3 sierpnia 2014r. na boisku sportowym LKS "Sokół" Słotwina. Rozpoczęcie festynu o godzinie 13:30.

plakat festyn rodzinny 2014

(kliknij aby powiększyć)

Jesteś tutaj: Home